Polska może rozwijać reeksport gazu nierosyjskiego do Europy Środkowo-Wschodniej. Może w ten sposób urentownić infrastrukturę przesyłową i zmniejszyć wpływy rosyjskie. Oto szereg rekomendacji Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego.
Badanie rynku przeprowadzone przez operatora infrastruktury przesyłowej gazu w Polsce Gaz-System z 20 października pokazało zainteresowanie rynku regionalnego dostawami LNG przez pływający terminal FSRU zaplanowany w Zatoce Gdańskiej na 2028 rok.
Ocena dotyczyła możliwości dostawienia drugiej jednostki FSRU2 o pierwotnie planowanej przepustowości 4,1 mld m sześc. rocznie. Zainteresowanie pochodziło z Czech, Słowacji, Węgier oraz Litwy i opiewało na 6,8-8,9 mld m sześć. rocznie.
To badanie ma doprowadzić do zebrania wiążących deklaracji z rynku w ramach procedury open season zaplanowanej na pierwszy kwartał 2026 roku.
Rozwój dostaw przez Polskę o takiej skali daje perspektywy budowy hubu gazowego na dostawy spoza Federacji Rosyjskiej, czyli alternatywy względem szlaku rosyjskiego przez Morze Bałtyckie z użyciem projektów Nord Stream 1 i 2, które nie są dostępne po sabotażu z 2022 roku oraz ze względu na sankcje zachodnie.
Rozwój handlu tym paliwem za pośrednictwem Polski może potencjalnie uczynić z jej giełdy energii cenowy punkt odniesienia w regionie. Spełni on wówczas wymogi definicji hubu gazowego, to znaczy punktu obrotu gazem o charakterze cenotwórczym.
REKOMENDACJE
- Polska powinna dalej wspierać wysiłki na rzecz porzucenia gazu rosyjskiego w Europie za pośrednictwem propozycji legislacyjnej Komisji Europejskiej zakładającej stopniowy zakaz kontraktów na dostawy z Federacji Rosyjskiej wdrażany w pełni z końcem 2027 roku. To wtedy ma być gotowy polski FSRU.
- Odpowiednia polityka taryfowa powinna promować szlak przez Polskę względem konkurencji w Niemczech, krajach Beneluksu, Grecji oraz Chorwacji.
- Należy kontynuować rozmowy o kontraktach gazowych Orlenu w Czechach, Słowacji i na Ukrainie. Do rozważenia pozostaje kierunek węgierski.
- Potrzebny jest plan rozwoju polskiego rynku gazu na okres po 2027 roku, kiedy większy dostęp do infrastruktury może umożliwić rozwój konkurencji. Ten nie powinien jednak zagrozić bezpieczeństwu dostaw ani poziomowi zapasów w magazynach. Powinny temu służyć odpowiednie akty legislacyjne.




Dodaj komentarz